
Występy Marizy po prostu zapierają dech w piersiach. Koncert Marizy to niezapomniane przeżycie. Ogromnie cieszy fakt, że polska publiczność doceniła również studyjną twórczość tej niesamowicie charyzmatycznej Artystki. Z jej tlenioną fryzurą, gotyckim stylem ubioru i egzotycznymi mozambickim przodkami Mariza jest nową mistrzynią fado – sennego, kawiarnianego bluesa, który stanowi narodową obsesję Portugalii.
Fado oznacza fatum, los, przeznaczenie - to gatunek muzyczny powstały w XIX wieku w biednych dzielnicach portowych miast Portugalii. Fado to melancholijna pieśń, wykonywana przez jednego wokalistę przy akompaniamencie dwóch gitar. Nazywane jest czasami portugalskim bluesem. Jest to zatem - podobnie jak

w afro-amerykańskim bluesie - sentymentalna i liryczna pieśń śpiewana z ekspresją przez solistę, najczęściej przy akompaniamencie gitary oraz regionalnej "viola de fado". To muzyka miasta, nocnych rozrywek i barów, której niejasne pochodzenie nurtuje współczesnych badaczy kultury.
Sukcesy wokalistki wylansowały fado do rangi wielkiej sztuki estradowej, a do rozsławienia Marizy i fado przyczynił się także kultowy film "Lisbon Story" w reżyserii Wima Wendersa. Wspólny występ Marizy i Stinga w nagraniu "A Thousend Years", oficjalnego hymnu Igrzysk Olimpijskich w Atlancie, był również ważnym etapem w kreacji mody na portugalskie rytmy w dzisiejszej muzyce popularnej.
Teraz czas na "Terrę" - kosmopolityczną mieszankę flamenco, morny, jazzu i folku.